Mona Lisa jako autoportret da Vinci
Obraz jest niewielki, bo miał zawisnąć w jadalni człowieka go zamawiającego. Niektórzy twierdzą jednak, ze nie istniała żadna modelka, ze tę kobietę malarz sobie wymyślił, albo ze stworzył swój autoportret. Kiedyś ten obraz skradziono brawurowo z Luwru. Jednak udało się go odzyskać. Istnieją naukowcy, którzy stosując odpowiednie do tego programy komputerowe doszli do wniosku, ze kobieta obecna na pierwszym planie obrazu jest łudząco podobna do samego malarza. Ma tak samo zostawione wszystkie kości twarzy, a uśmiech miałby być wyrazem ironii, jakiej użył malarz. Na tę teorię tak naprawdę nie ma niezbitych dowodów, bo nikt do końca nie wie jak wyglądał malarz. Namalował on swój autoportret, ale nie do końca wiadomo, czy to rzeczywiście jest jego autoportret. Tylko na podstawie tego autoportretu można domniemywać, ze to on.
Podobne strony: Leonardo Da Vinci i nie tylko.